KONTAKT

Dziękujemy za przesłanie!

 
  • Rafał Zbrzeski

Ascetyczne bogactwo

Aktualizacja: kwi 29

Za nieco przydługą nazwą zespołu Last Dream of The Morning skrywa się trójka muzyków, których nazwiska wywołują żywsze bicie serca u większości miłośników współczesnej improwizacji i free jazzu. John Butcher, John Edwards i Mark Sanders należą do ścisłej brytyjskiej czołówki nurtu, choć nie są im też obce doświadczenia z obszarów odmiennych pod względem stylistycznym.


Last Dream of The Morning - Crucial Anatomy

/Trost, 2020/


Na albumie Crucial Anatomy znalazły się dźwięki, które pomimo improwizowanego charakteru wydają się bardzo precyzyjne, napięte od emocji a jednocześnie wiele w nich skupienia. Częściowo wynika to zapewne z tradycji brytyjskiego free jazzu, który przynajmniej od końca lat 60 XX wieku zdecydowanie odróżniał się od muzyki amerykańskiej i od tego co proponowali artyści z Europy kontynentalnej. Butcher, Edwards i Sanders nie odcinają się od korzeni i proponują muzykę równie nieszablonową i przykuwającą uwagę jak ta pochodząca z „heroicznego okresu” brytyjskiej sceny free-improv.


Paradoksalnie - muzyka, która znalazła się na albumie wcale nie jest przesadnie skomplikowana. W trzech rozciągniętych w czasie utworach muzycy nie stosują udziwnień, gwałtownych zwrotów czy agresywnych zagrywek. Dynamika unosi się i opada stopniowo, jak gdyby członkowie tria jak najdłużej starali się pielęgnować wytwarzane napięcie. Muzycy do improwizacji zdają się podchodzić w sposób na wpół medytacyjny, jednocześnie rozpościerając przed słuchaczami nad wyraz bogatą paletę brzmień i detali. Dbałość o szczegóły stanowi esencję tej muzyki. Od początku do końca wyraźnie słyszalne jest perfekcyjne panowanie całej trójki nad instrumentami, które zdają się nie mieć przed artystami żadnych tajemnic. Butcher płynnie przechodzi od chropowatych, złożonych z zaledwie kilku dźwięków zagrywek do jasnych, gęstych tryli. Edwards prezentuje absolutne mistrzostwo we wszelkich możliwych technikach gry na kontrabasie, zaś Sanders wydobywa z zestawu perkusyjnego wielką różnorodność rozmaitych brzmieniowych tekstur.


Efektem jest muzyka piękna w swej powściągliwości. Ascetyczna lecz wypełniona kolorami, unikająca zbędnych komplikacji ale i swobodna w formie. Intrygująca, abstrakcyjna i mocno zniuansowana. Niezbyt duże natężenie dźwięków pozwala usłyszeć każdy szczegół i w pełni docenić kunszt włożony w ich stworzenie. O takich albumach zwykło się pisać, że są ponadczasowe.


52 wyświetlenia

©2019 by Dzikie Nuty 2.0. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now