KONTAKT

Dziękujemy za przesłanie!

 
  • Rafał Zbrzeski

Muzyka nienormalna

Aktualizacja: cze 9

Jako, że w ostatnich tygodniach sytuacja na świecie dalece odbiega od normy, nazwa (i zarazem tytuł debiutanckiej płyty) młodego poznańskiego septetu Anomalia wydaje się być całkiem na czasie. Na czasie są też muzycy zespołu, którzy wychodzą z propozycją świeżą i daleką od kompromisów.


Anomalia - Anomalia

/Multikulti Project, 2020/

Na swoim pierwszym wydawnictwie zespół Anomalia zamieścił muzykę, która sytuuje się gdzieś na styku eksperymentalnego jazzu (z wpływami free i muzyki współczesnej) oraz jazz-rocka, czy raczej indie-rocka. Czteroosobowa obsada sekcji dętej staje tu ramię w ramię z gitarzystą i sekcją rytmiczną, by zaproponować obfitującą w mnogość wątków narrację. W sześciu zespołowych kompozycjach czuć młodzieńczą spontaniczność, która czasami zdaje się nieco wymykać spod kontroli. Kwestią indywidualną odbiorcy pozostaje, czy jest w stanie zaakceptować tego rodzaju niesforność. Dla niektórych słuchaczy może być ona posunięta ciut za daleko, inni będą zachwyceni. Pewnym jest, że poznańska formacja nie boi się zbliżać do granicy dzielącej porządek i chaos, a nawet lekko ją naruszać.


Bezwzględnie uwagę przykuwają mocarne tematy dęciaków, nadające kompozycjom fajny, bujający groove, który potrafi niepostrzeżenie przerodzić się nawet w motywy taneczne. Swoją rękę do całości przykłada tez gitarzysta, który umie długo czaić się w cieniu kolegów z instrumentami dętymi, by w kilku taktach całkowicie zdominować pierwszy plan - czy to w narastającym noise’owym zgiełku, czy odpalając fantastyczne, przesterowane riffy. Stylistyczna rozpiętość wątków wspierana jest przez basistę i perkusistę, którzy również postanowili jak najmocniej urozmaicić rytmiczna podstawę muzyki. Momentami niełatwo się w tym połapać. Czasem robi się błogo i nastrojowo, innym razem - bardzo motorycznie.


Muzycy formacji raczej nie lubią oczywistości - wszystko na tym albumie jest trochę powykrzywiane, spaczone, chropowate, mocno dysonansowe. Dzięki tym zamierzonym nierównościom i wybojom muzyka buzuje energią i wigorem. W kilku momentach można byłoby tę energię lepiej okiełznać, ale i tak dobrych oraz bardzo dobrych fragmentów jest wystarczająco wiele by nie czuć się zawiedzionym i z ciekawością przyglądać się dalszym poczynaniom grupy.



0 wyświetlenia

©2019 by Dzikie Nuty 2.0. Proudly created with Wix.com

This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now